kliknij tutaj, żeby dodać wpis
26.07.2017 - 15:58 - Asia i Konrad
Pod Brzozą.
Byliśmy gośćmi pani Ani podczas majówki 2016 - ponieważ numer dostaliśmy z polecenia, długo nie mogłam zlokalizować strony internetowej. Mieliśmy to traktować tylko jako nocleg podczas wyprawy rowerowej po puszczy i Podlasiu, a okazało się, że przypadkiem znaleźliśmy cudowną przystań. Po raz pierwszy w życiu doświadczyłam tak niezwykłej gościnności i dobrej atmosfery. Nigdy wcześniej nie rozumiałam, czym jest agroturystyka, a nie nocleg. Pani Ania dbała o nasze dobre samopoczucie, ale też nic w tym nie było z narzucania się. Była tak ciepłym gospodarzem, że czuliśmy się dosłownie jak członkowie rodziny. Pani Aniu - dziękujemy! Ten długi weekend będziemy całe życie wspominać i pamiętać o Pani!
Dom, w którym spaliśmy, to prawdziwy dom z duszą, w którym nie można się źle czuć. Drewniana konstrukcja daje wnętrzu cudowny mikro-klimat, a poczynione przez właściciele inwestycje dają wszelkie udogodnienia.
Otoczenie - bajkowe. Trudno je opisać słowami
Wyjazd w okolice Siemianówki - tylko do pani Ani Pod Brzozę!
18.06.2017 - 18:46 - Bernadetta Kisilewicz
Byliśmy w Pasiekach Pod Jaskółkami w zeszłym roku pod koniec sierpnia. Mili, uczynni gospodarze wprowadzali nas w tajniki bycia w Białowieży.Mieliśmy przywożone pachnące mleko od krowy i jaja od kur. Kwatera, klimatyczna stara chata podlaska, ma wszystko czego potrzeba na wakacjach.Spokój wokół, las blisko. Idealne miejsce na odpoczynek dla mieszczuchów. Polecam.
19.01.2017 - 14:10 - Marzena Żankowska-Iskrzyńska
Przemili gospodarze, mieliśmy przyjemność być u nich w ramach spływu kajakowego dwa lata temu ( ośmioosobowa grupa z Wrocławia, noclegi mieliśmy w Kalinie w Kruhliku). Spływ był zooragnizowany bez zarzutu, było super, a potem czekał nas poczęstunek, a to okazała się prawdziwa uczta :))) Goscinność ich jest wielka! Wybieramy się na Podlasie w tym roku znowu, więc pewnie skorzystamy z spływu! Polecamy! Serdecznie pozdrawiamy i do zobaczenia!
08.09.2016 - 21:59 - Bożena i Bogdan
"Pod brzozą" w Siemianówce to bardzo klimatyczne miejsce z kilku powodów.
Dom z 1946 roku urządzony tak jak zasługuje z racji swojego wieku.Ma sie wrażenie, że mieszka sie w skansenie. Drewniany z drewnianymi podłogami i oknami otwieranymi na zewnątrz. Wspaniały czynny kaflowy piec w kuchni i w pokojach. Bardzo czysto i w domu i w obejściu. Pełno kwiatów dookoła domu.
Gospodarze, sąsiedzi to bardzo ciepli, uczynni i mili ludzie. Będąc tam czułam sie jakbym przyjechała do rodziny.
Przyroda w bliższej i dalszej okolicy zachwycająca. Żubry nieomalże na wyciągnięcie ręki, w lasach grzyby, cale stada wróbli, jaskółki i wszelakie inne ptactwo.
Powietrze pachnie, a noc tak ciemna, że na niebie miga niewyobrażalna ilość gwiazd i nawet Drogę mleczną widać.
I na koniec wyborna kuchnia Pani Anny. Wszystko co tam jedliśmy na pewno było własnej produkcji, smaczne, pożywne i zdrowe.Szkoda, że nie potrafię zrobić takiej owsianki, takich naleśników, takich pierogów z jagodami i takich ogórków małosolnych jak Pani Anna :-)
Pobyt w tym miejscu przywołał najmilsze wspomnienia z dzieciństwa i chcemy do Was wrócić. Pozdrawiamy z Poznania
Poznań
06.09.2016 - 10:40 - Małgosia Dołoszyńska
Kwatera "Pod Brzozą" w Siemianówce to jedna z najfajniejszych kwater, w jakich gościliśmy w sierpniu z mężem i dwójką małych dzieci. Bardzo klimatyczny dom oddajacy w 100% klimat Podlasia i wschodniej granicy (można sie poczuć jak w Skansenie), czyściutki, w pełni urządzony. Naokoło zamknięte podwórko z atrakcjami dla dzieci jak kozy, króliki, szczeniaczki i kurki - Pani Gospodyni pokazuje dzieciom kózki, można pogłaskać, nakarmić. Dodatkowo olbrzymia huśtawka, piaskownica, masa zabawek dla małych i dużych, traktor u sąsiada :), mleko prosto od krowy, którym częstowała sąsiadka. Gospodarze przemili, bardzo gościnni, obdarowali nas pyszną kiełbasą własnej roboty na koniec. W skali 1 do 10 - daję 10! Na pewno tam wrócimy!